6 marca 2011

Łączenie drewna, cz.1: Wolfcraft Meisterdübler





W poście dotyczącym komody do pokoju dziecka wspomniałem o ciekawym "pomocniku", ułatwiającym łączenie drewna - sprytnym przyrządzie Wolfcrafta. Tym samym rozpoczynamy serię artykułów na temat rodzajów połączeń w praktyce majsterkowicza. Dzisiaj zajmiemy się połączeniami kołkowymi.

Budowa mebli oznacza konieczność łączenia poszczególnych elementów. Możemy zrobić to przynajmniej na milion sposobów. Na blogu zajmiemy się pierwszą setką ;-) Jedną z najprostszych, a zarazem ulubioną metodą Pana Fleksa jest wykorzystanie drewnianych kołków: 




Takie kołki do drewniane wałki o średnicy 6, 8 lub 10 mm pocięte na kilkucentymetrowe, ryflowane odcinki. To bardzo groźnie brzmiące pojęcie oznacza nacinanie na całej długości kołka specjalnych rowków, których zadaniem jest rozprowadzenie kleju i unieruchomienie połączenia. Kołki umieszczamy w uprzednio wywierconych otworach, które wcześniej pokrywamy klejem. Samo połączenie jest bardzo banalne, natomiast większość problemów jest związana z odpowiednim rozmieszczeniem otworów. To właśnie w celu ułatwienia całej pracy tęgie głowy niemieckich inżynierów wymyśliły Meisterdüblera: 



Działanie przyrządu jest bardzo proste. Wszystko wyjaśnia poniższy film: 






Jakie są zalety, a jakie wady przyrządu? Po pierwsze jest on bardzo prosty w użyciu. Do wykonania połączenia potrzebujemy jedynie wiertarkę, wiertło i specjalny ogranicznik głębokości, w ostateczności może te rolę pełnić kawałek taśmy samoprzylepnej. Cena przyrządu to około 70 PLN - kupimy go, np. w Castoramie oraz, oczywiście, na allegro. Czy Meisterdübler posiada wady? Owszem, trudno jednak stwierdzić, czy problem tkwi w przyrządzie, czy raczej w operatorze. Potrzeba bowiem sporej staranności w ustawianiu elementów, bowiem każda niedokładność zemści się przy łączeniu elementów naszego mebla.  


Dystrybutorem akcesoriów i sprzętu Wolfcrafta jest firma Lange Łukaszuk. W katalogu udostępnionym na stronie znajdziemy dodatkowo całą masę praktycznych i pomysłowych akcesoriów. 


Ocena Pana Fleksa: 


4 komentarze:

  1. Witam. Dwa pytanka: 1) Czy metalowe tuleje, w które wkłada się wiertło, obracają się razem z nim podczas wiercenia? (mają łożyska?)
    2) Czy ogólnie przyrząd wydaje się być solidny? Mam na myśli, czy np plastiki przy dokręcaniu nie sprawiają wrażenia, jakby się miały rozlecieć

    pozdrawiam
    klechu
    ps. nie udaje mi się zamieścić komentarzy poprzez operę - tylko przez explorera. Czy jest możliwość żeby to zmienić?:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiadam na część nieinformatyczną ;-)
    1) To są zwykłe tulejki, nic się nie obraca. Są zamocowane na stałe.
    2) Bardzo solidny - jak wszystko Wolfcrafta. Trzeba się naprawdę bardzo postarać, żeby coś tam zniszczyć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Używam tego przyrządu od pewnego czasu. Co prawda jestem amatorem, jesli chodzi o stolarstwo, ale jak dotąd złożyłem już dzięki tej "maszynie" kilka mebli i wyszło całkiem przyzwoicie. Co prawda ideału nie ma. Na oko wszystko jest idealnie, płyty zgrywaja się wręcz idealnie, nie ma żadnych szpar, nic nie wystaje, kanty pokrywaja się e sobą, chociaż po złożeniu całego mebla gdzieś tam zawsze coś jest o milimetr za małe lub za duże, ale to już jest jedynie błąd wspomnianego operatora. Samo narzedzie bardzo przydatne. Pozwala zaoszczędzić wiele czasu, nerwów, stresu a dodatkowo daje niezłą satysfakcję po wykonanej pracy i to za stosunkowo niewielkie pieniądze:) Oczywiście jeśli nie bedziemy nim rzucać ani katowac, wytrzyma z pewnością dłuuugi czas, bo wykonane jest solidnie i z solidnych materiałów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zauważyłem, że w tym przyrządzie istotne jest aby chwytać płytę zawsze tą samą stronę przy wierceniu w bocznej ściance - inaczej wychodzi o milimetr (lub nieco mniej) kołek przesunięty w inną stronę niż drugi - innymi słowy przyrząd nie łapie idealnie środka płyty.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...