Na jednym z for internetowych odbyła się kilka tygodni temu ciekawa dyskusja na temat wartościowych materiałów dla adeptów sztuki stolarskiej. Młodsi koledzy utyskiwali, że materiałów nie ma lub trudno je znaleźć. Faktycznie, zaczynający przygodę ze stolarstwem mogą odnieść wrażenie, że nasi wydawcy i autorzy zapominają czasami, że wychowani na Adamie Słodowym, poszukujemy wartościowej literatury i cennych wskazówek. Jeśli drukują, to często akademickie podręczniki, które są oczywiście wartościowe, ale ich treść często zakrawa na banał.
