Przed niemal dwoma laty opowiadałem Wam o fascynacji jednorękim bandytą, czyli frezarką Makity 3710. Był to wówczas jeden z nielicznych modeli frezarek jednoręcznych, umożliwiających zarówno przycinanie nadmiaru obrzeża, jak i mniej wymagające prace z wiązane z obróbką drewna i materiałów drewnopochodnych. Uważni Czytelnicy zapewne pamiętają, jak wielką miłością Pan Fleks obdarzył tamten model. Nadszedł jednak czas zmian,
