Wspomniany na tym blogu wielokrotnie Śwagier, podjął w ostatnim czasie dwie poważne decyzje. Pierwsza - wyjątkowo odważna i nieco lekkomyślna, to ożenek. Pomimo, że Pani Śwagrowa jest niewiastą przeuroczą (bo jakby nie było to siostra Pani Fleksowej), to jednak sam ślub ma w sobie coś, co sprawia, że każdy facet po jakimś czasie czuje, że mógł jeszcze poczekać. Ponieważ jnie ma jednak sensu płakać nad rozlanym mlekiem, a czasu nie da się cofnąć, pochylmy się przez moment nad tą małą tragedią Pana Śwagra i przejdźmy to rzeczy milszych.
