6 grudnia 2010

Opowieść o zębie, czyli o tym, że rozmiar jednak ma znaczenie



Większość z nasz lubi płacić niewiele. Bez względu na to, czego dotyczy transakcja, lubimy zaoszczędzić parę groszy, wyszperać wyjątkową okazję czy producenta, który odkrył sekret wytwarzania dobrych rzeczy w niskich cenach. Często rzeczywistość weryfikuje nasze pojęcie na temat "taniości" i coś, co jest niedrogie w zakupie, okazuje się kosztowne w eksploatacji - wiedzą o czym mówię wszyscy, którzy kupili w markecie tanią drukarkę, samochód za okazyjną cenę lub, no właśnie - narzędzie. 

Dzisiejszy post poświęcamy akcesoriom, które każdy majsterkowicz zna doskonale - tarczom do pilarek. 
Dobra i mocna piła to jedno z narzędzi, które każdy majsterkowicz powinien mieć w swoim warsztacie. Elektronarzędzie pozwala bez większego wysiłku przeciąć miękkie drewno, ale również twardą płytę. Niemniej ważne od samego narzędzia są akcesoria, dlatego też właśnie na przykładzie tarczy pilarskiej postaram się pokazać różnicę pomiędzy markowymi (i stosunkowo niedrogimi), a tanimi akcesoriami. 

Tarcza pilarska to w dysk wykonany ze stopów stali, wyposażony w zęby z węglików spiekanych. Rodzaj, ilość, a także kształt zębów wpływają na jakość, szybkość i dokładność cięcia. Ogólna zasada mówi, że im więcej zębów, tym rzaz jest dokładniejszy. Do cięcia zgrubnego wystarczy nam dysk z kilkunastoma zębami, ale już przy pracy z płytami laminowanymi przyda się taki, który zębów ma kilkadziesiąt. Im mniej zębów, tym skrawany wiór jest większy, a rzaz - mniej dokładny Należy jednak pamiętać, że im więcej zębów posiada piła, tym większe obciążenie silnika i krótsza droga do uszkodzenia narzędzia. 60-cio zębową tarczą nie powinniśmy ciąć litego drewna, a 12-to zębowa nie przyda się do pracy z płytą meblową.

Na zdjęciu poniżej porównanie dwóch dysków (tania tarcza firmy JOKA, kupiona w internecie za około 30 PLN oraz polska FABA, za około 120 PLN) - oba posiadają taką samą ilość zębów, taki sam otwór montażowy oraz średnicę. Pierwszą różnicę zauważymy na zbliżeniach:




Zapewne każdy zauważy, że dyski różnią się znacznie wielkością zęba - jest to podstawowa, widoczna gołym okiem różnica, aczkolwiek zapewne i stop, z którego wykonano dysk jest różny. Większość tarcz jest wyposażona w zęby z węglików spiekanych - jest to bardzo twardy i jednocześnie dość trwały materiał. Zęby mocuje się do dysku za pomocą lutowania indukcyjnego. Pojedyncze ostrza ulegają jednak naturalnemu zużyciu, w szczególności podczas pracy z materiałami drewnopochodnymi, płytą melaminową lub wiórową. To właśnie wówczas niebagatelnego znaczenia ma wielkość węglika. Koszt ostrzenia tarczy jest dużo niższy niż koszt zakupu nowego narzędzia, niestety, tańsze produkty mają ograniczoną żywotność, więc siłą rzeczy trudniej je zregenerować. Czasami będzie to wręcz niemożliwe. Czy podobne niuanse mają znaczenie w hobbystycznym wykorzystaniu narzędzi? Owszem. Tarczą lepszej jakości pracę wykonamy szybciej i dokładniej. Wzrost ceny idzie w parze ze wzrostem bezpieczeństwa - oczywiście przypadki odklejania się węglików zdarzają się rownież w przypadku droższych narzędzi, ale większe prawdopodobieńswo urazu istnieje w przypadku narzędzi, w którychkontrola jakości jest pojęciem czysto teoretycznym. Droższa tarczą będzie nam się w końcu przyjemniej pracowało, bo dysk nie będzie "gwizdał": 





Na zdjęciach powyżej widać, tzw. szczeliny dyletacyjne, czyli nacięcia dysku mające za zadanie zmniejszać hałas, odprowadzać ciepło i zmniejszać wibracje. Jak opisywane tarcze sprawdzają się w praktyce? Pierwsze cięcia nową tarczą nie wykazywały zbyt dużych różnic - materiał nie był postrzępiony, nie klinował się, a tarcza nie przypalała wnętrza rzazu. Na płycie melaminowanej nie było zbyt wielu odprysków, (w przypadku JOKI pojawiły się po kilkudziesięciu cięciach). Pogorszenie jakości można zaobserować w przypadku tańszej tarczy już po kilkudziesięciu użyciach. Objawia się to postrzępieniem rzazu (w przypadku miekkiego drewna iglastego), tym większym, im więcej cięć seryjnych wykonujemy. 

Do czego wykorzystać tarczę z zębami naprzemian skośnymi, a do czego z trapezowymi? Co to jest ujemny kąt natarcia i dlaczego tarczą uniwersalną nie przetniemy aluminiowych profili? O tym w jednym z kolejnych odcinków.

2 komentarze:

  1. póki co nowy odcinek się nie pokazał:)

    OdpowiedzUsuń
  2. szczelina jest dylatacyjna, a nie dyletacyjna, poza tym dosci ciekawy wpis
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Blog został przeniesiony na www.PanFleks.pl. Jeśli masz ochotę wziąć udział w dyskusji, zapraszam pod nowy adres.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...